Home / WSZYSTKIE ARTYKUŁY / MOJA NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ UCZY SIĘ KOLEJNEGO JĘZYKA, JAKI TO?

MOJA NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ UCZY SIĘ KOLEJNEGO JĘZYKA, JAKI TO?

DSC_0885

Szymuś nie próżnuje, oprócz powrotu do zdrowia, choć puls nadal powyżej 100 i OB 95,  to mówi że czuje się tak, jakby był zdrowy… Co za tym idzie, oprócz nauki języka koreańskiego i japońskiego, zaczął dziś uczyć się języka migowego.

DSC_0905

Jestem w szoku, skąd on czerpie tyle siły? Tyle cierpliwości do poznawania ciągle czegoś nowego..? No tak, dziwię się dziecku a sama, jaki mu przykład daje? Ciągle mnie również energia nie opuszcza, nawet jeśli nastrój dołowy czasem dotyka, to jednak moja siła jest przeogromna! Projekty nowe, same wpadają do głowy, a tylko jedno ograniczenie, dzień za krótki i noc za krótka!

Szukam na siebie sposobu, aby siebie okiełzać… ale nie idzie… Tak wiele rzeczy mnie interesuje, tak wiele chcę robić. Już było kilku śmiałków, którzy próbowali nadać mi jakiś sensowny kierunek, ale nie dali rady. Szarpie się i wyrywam, muszę wszystko po swojemu, inaczej mi nic nie wyjdzie. Taka Zosia samosia jestem.

Dojrzałam do podjęcia pracy na poważnie, cóż to będzie? Może w niedługim czasie napisze, mam na to pomysł a nawet kilka. :-)

Zobaczymy, który lepiej nam wypali… Na pewno musimy z Szymciem zwiedzić Japonię i Koreę. Jak to zrobimy? A mam na to kolejny pomysł, ale o tym cicho sza… żeby nie zapeszyć… :-) Aby tylko Szymuś zdrowy był a będzie miał cały świat pod nogami… Będę pracować dniami i nocami, aby tylko mógł spełniać swoje marzenia. Życie przecież jest takie krótkie, czasem takie smutne…Nie chcemy by było nudne…

Będzie dobrze… zawsze to sobie powtarzam, będzie dobrze…

 

Szymuś wczoraj wynalazł na you tubie też ciekawe rzeczy o historii. Oglądał to, po kilka razy i mnie też wołał, abym z nim oglądała. no i musiałam. :-) Ale to bardzo ciekawe… Wkleję tu jego ulubione filmiki, pokażcie też koniecznie swoim dzieciom. Nauka historii obrazowa, rewelacja jak dla mnie!

 

Cóż to takiego na talerzach? Pewnie się zastanawiacie… :-) Nawet nasz sąsiad, Szymcia kolega się załapał. Ale wcinają chłopaki! :-) Róbcie dla swoich dzieciaków… pycha!

 

A nowe jedzenie ulubione Szymka, on sam wymyślił. Smakuje  jak czipsy…

Oto Przepis:

Na łyżce masła smażymy 3 garści płatków kukurydzianych,

do tego po podsmażeniu na talerze dodajemy pieprz i sól, ja dodaję pieprz ziołowy, koperek, czosnek granulowany.

 

Smacznego! :-)

 

 

Ps. Jeszcze kilka słów o kolejnych wizytach u lekarzy. Nie odpuszczam, nie mogę być obojętna na ten puls i OB. Byłam u kardiologa, na obniżenie pulsu przepisała magnez z wit B6. Nadal dostaje olej kokosowy, żelazo i kwas foliowy. Pół tylko tabletki wit C lewoskrętnej, wit D i czasem vibowit i nic po za tym. O i pije czarny bez. Dobrze, że babcia zrobiła. Jak byliśmy ostatnio u hematologa (Badowskiej), u której czekaliśmy 4 godziny w jej strasznie ciasnej i niewygodnej poczekalni, kazała pić.

Najbardziej niedobra sprawa to taka, że Szymka krwinki czerwone są w nadmiarze i dodatkowo za małą mają objętość, co powoduje tłoczenie większej ilości powietrza stąd ten wysoki puls. Tak tłumaczyła mi pani kardiolog. Jeśli to się nie zmieni czeka go podawanie żelaza dożylnie, czyli w szpitalu. Jeśli puls się nie obniży, czeka go także założenie na dobę Holtera. Na wizycie u nefrolog ustaliliśmy, że jednak jeszcze przejedziemy się do reumatologa, aby niczego nie przeoczyć, bo tak wysokie OB to nie żarty, od czegoś to jest, ale od czego? Nadal nie wiemy, nikt nie wie!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>