Home / WSZYSTKIE ARTYKUŁY / NOWE WYNIKI KRWI – KTO W KOŃCU USTALI CO MU JEST?! LIST DO DOKTOR

NOWE WYNIKI KRWI – KTO W KOŃCU USTALI CO MU JEST?! LIST DO DOKTOR

DSC_1137

Ponad dwu miesięczna terapia antybiotykowa wyniszczyła organizm, bez antybiotyku w końcu zaczyna CRP spadać, nareszcie. Jestem zła jak rozmawiam ze znajomymi i opowiadam o leczeniu Szymka w szpitalach i o tym, jakie tam panują porządki i rygory. Szczerze… to jak ma takie dziecko wyzdrowieć, skoro wpada rano pani pielęgniarka i drze się już nie powiem brzydziej i woła np. chłopca który jest akurat w szpitalu sam, bez mamy? Jak dobrze, że ja była ciągle przy synku. Ale gdyby był sam? Datkowy dla niego byłby stres. Współczuję tym chłopcom, ogólnie dzieciom, które muszą być same. Sytuacja… godzina 7: 00 wpada pani w białym fartuchu i drze się na cały głos stojąc przy drzwiach, wymieniając imię chłopca. Dzieciak zaspany otwiera oczy, wstaje, ale i tak nie ma co robić, siedzi w ciszy na łóżku i nie wie czy to alarm bombowy czy musztra poranna w wojsku, tylko nic dalej się nie dzieje a nawet jeśli miałby iść na pobranie, to czy nie można spokojnie podejść do niego i powiedzieć to jakoś spokojnie, miło, przecież to dzieci! A nie skazańcy jacyś!!! Straszne to. Jak sobie przypomnę to ciarki mnie przechodzą. Tak było w Instytucie Reumatologii. Nie mogłam zrozumieć,  jak można tak drzeć się w szpitalu, w miejscu gdzie dzieci mają leczyć się, wypoczywać, kurować, dochodzić do siebie! Tam nikt się nie patyczkuje…

Pytam się sama siebie w myślach i klnę… tak mnie nosi…po co tego dzieciaka budzą? Po co w ogóle budzą wszystkich skoro śniadanie przywiozą dopiero o 8:30 przecież niech te dzieci dalej śpią! Kiedyś weszła pani i już chciała się drzeć i budzić chłopca, a ja nie wytrzymałam i powiedziałam: On dzisiaj wychodzi do domu… spojrzała na mnie i wyszła, zostawiła go. Mój Ty Boże… to nie wojsko to szpital, tu się leży i odpoczywa, kuruje, dochodzi do siebie…. Nie mogę zrozumie tych rożnych działań.

Teraz inna sprawa którą muszę sobie wykrzyczeć, aby się lepiej poczuć… Jak do cholery można leczyć dziecko w kółko antybiotykami gdzie coraz gorsze, dziecko słabe itp. Jestem zła na leczenie mojego syna przez 2 miesiące a nawet dłużej antybiotykami przeróżnymi, gdzie ani razu nie wyszły żadne bakterie a leczono tak, bo może coś zaskoczy… 7 zębów mu wyrwano… osłabiono a ja teraz walczę aby zatrzymać chudnięcie mojego dziecka bo już nic w nim nie działa, wszystko zniszczone, rozregulowane! Jak prosiłam, tłumaczyłam w szpitalu pomóżcie mi go dożywić, może to jest ten problem! To nikt mnie nie słuchał. Takie i takie procedury, bo najpierw się leczy antybiotykami nie zależnie czy coś wychodzi, później ewentualnie jakieś konsultacje onkologiczne, gdzie lekarz wszedł, obejrzał węzły chłonne nic nie zauważył i poszedł!

Jestem zła i rozżalona tym wszystkim, jedyne co jest dobre to moja nowa pani doktor z Instytutu Reumatologii, która bardzo ostrożnie do wszystkiego podeszła i uważnie słuchała wszystkiego o czym jej opowiadam i co widzę. Ona wspólnie ze mną jak sobie przypomnicie zdecydowała jednak o odstawieniu antybiotyku, bo crp zamiast malec rosło. Ale już w Centrum Zdrowia Dziecka mówiłam o tym, ale mnie nikt nie słuchał, najlepiej trzeba było nas przekazać innym dalej, aby pozbyć się problemu.

Z moich obserwowań uważnych wskaźników badań wynikało wyraźnie, że antybiotyki szkodzą a nie pomagają… Nic tyle tylko co sobie pokrzyczę i wyrzucę cała ta złość przed siebie, może będzie mi lepiej.

Mój syn chudnie a ja nie mogę tego zatrzymać, owszem był moment kiedy ta waga jakoś stanęła wtedy akurat pisałam ten list do doktor, ale znów widzę spadek wagowy i się już martwię… Co będzie za tydzień, dwa? 15 lutego ma Szymuś urodziny, 8 chciałabym, aby wyglądał jakoś, aby dzieci nie patrzyły na niego jakoś dziwnie, tym bardziej te z jego przedszkola, które zapraszamy na urodziny a pamiętają go jeszcze zdrowego jeszcze takiego kiedy ważył 33 kg, teraz 27,300 czasem 27,7 jak ubrany i coś zje…

Patrzę na swojego syna i nie mogę uwierzyć co się stało… Czemu on jest taki blady, wychudzony i czemu nie możemy nic ustalić, nic!!!!! Nic, żadni lekarze, żadne Instytuty i Centrum Zdrowia Dziecka najlepszy szpital w Polsce!

Posiłkuje się zdrową żywnością, którą zakupiłam specjalnie, aby przemycić w jedzeniu najlepsze składniki potrzebne do życia, naturalne, może to pomoże…

DSC_1086

Syrop z buraka przemycam do herbaty, jak już ostygnie i troszkę słodzę cukrem trzcinowym brązowym. Jedno wam powiem, do szpinaku się przekonał bo poznał go jako smak kiwi w soku z pomarańczą i bananem a teraz pije sok z buraka, szok… dziś kupiłam – zaryzykowałam i jestem mega dumna z siebie! Sok świeży w butelce burak z jabłkiem. Zmieszałam go jeszcze z sokiem multiwitaminą i normalnie smakuje jak jakiś sok z czerwonych cytrusów. Posmakował mu. Miałam nie mówić i nie zdradzać, ale nie wytrzymałam. Pierwszy raz pił sok z buraków i tak fajnie skomentował: To burak tak smakuje? Taki dobry? Odpowiedziałam Tak, ale Ty wszystkiego się boisz i nawet nie dajesz sobie szansy poznać innych smaków. No mówię wam normalnie to jak krok milowy do celu. Szymek nie znał smaku buraków, bo zup innych prócz rosół nie lubił i nie jadł.

Najgorzej, że musimy będąc w domu robić badania na własny koszt, bo nie jesteśmy w szpitalu, doktor rodzinna nie jest władna aby przepisywać skomplikowane badania a to niezłe koszty. Choćby Clostridium 80 zł, anty TG i anty TPO razem to 82 zł.

 

Szymka marzenie na teraz będzie w następnym artykule, bo to one mi dało powera i chęci do walki z chorobą poprzez jego uśmiech….

 

Teraz list do Doktor prowadzącą Szymka w Instytucie Reumatologii.

Witam panią Doktor!

Wczoraj odebrałam wyniki Szymona i dzwoniłam do pani, ale było już za późno więc przesyłam je dzisiaj.

Nie są rewelacyjne ale widzę dużą poprawę przynajmniej CRP.

Tydzień temu czyli 19 stycznia było to na poziomie 121, ostatni wynik z wczoraj czyli 8 dni po mówi o wartości 87,4, myślę że to dość duży spadek jak na niebranie żadnych leków i antybiotyków. Co więcej wskaźnik Ob też zmalał a to już coś, bo wcześniej przy odstawianiu antybiotyku crp malało ale wskaźnik ob wzrastał. Teraz mamy sytuację taką że Ob zmieniło się z 81 (wynik z dnia 19 stycznia 2016 r.) na  72 ( wynik z dn. 27.01.2016 )

Płytki krwi nie wzrosły spadły niewiele ale jest wskaźnik spadkowy z 574 na 573.

Z tego co ja widzę to wiele wskaźników się normuje, jedynie co obniżyło się to Hemoglobina z 10,6 spadła do 10,2

 

Wynik na Clostridium difficile, toksyna A/B w kale będzie bo zleciliśmy dobrze to co pani sugerowała, nie ma jeszcze ale czekamy. Wszystkie wyniki z kału odnośnie pasożytów, lamblii metodą Elisa ujemne, czyli na razie nic nie wykazują, jeszcze je powtórzę tak w razie czego.

 

Martwi mnie tylko rozmaz krwi met. Schilinga (ICD -9: C32)

Gran pałeczkowate 1 a normę widzę 3-6

Monocyty 8 a norma w badaniu to 1-6

 

2 na pograniczu i jeden ok.

są to:

Gran.segmentowane 40 norma z wyniku 25-60

Gran. kwasochłonne 1  norma z wyniku 1-5

i Limfocyty 50 norma z wyniku 25-50

 

 

Jeszcze z morfologii wyniki powyżej i poniżej normy to:

PCT 0,50 wykaz normy na wyniku to 0,17-0,35

MPV 8,8  wykaz normy na wyniku to 9,0-13,0

MCHC 31,20 norma z wyniku to 32,0- 37,0

MCH 22 – norma z wyniku 26-31

MCV 69 – norma z wyniku 72-87

 

………………………………………………………..

dodatkowe badania robione w normie wszystkie

ALT 10

TSH  1,680

FT3   5,81

FT4  17,34

Trójglicerydy 66

anty- TPO 9,47

anty – TG mniej niż 10

norma

Krew utajona w kale  wynik ujemny

 

 

Informacyjnie: Oprócz tych wskaźników które odstają od normy dziecko czuje się dobrze, śpi spokojnie, nie ma gorączek ani stanów podgorączkowych, bawi się, jest spokojne, wesołe, ma siłę i je może nie jest to ogrom jedzenia ale je więcej niż jadł. waga jego jest w tej chwili na poziomie 27,3 kg

ważymy codziennie na razie waga stoi. Jest niestety blady bardzo.

 

2 comments

  1. Jejku, tak się u Was martwię. Mam nadzieję, że powoli wszystko zacznie wracać do normy.

    • Ja tez boje się, jak staje na wadze… spada niestety codziennie, kombinuje z ubraniem, aby tylko on myślał że przytył, bo on tez wie, że jak waga leci to znaczy jest źle… Pije sok z buraka od niedawna to może zacznie coś działać w jego organizmie… Wtedy będzie mógł sam się bronić przed tym czymś…. nawet nie wiem jak to nazwać, bo dalej nie ustalono a zapalenie jest duże… ale czego? Krwi? kości? Czego?!!!!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>