Home / RODZINA I DZIECKO / Pamiętnik / SIEDZĘ DZIŚ NA SZPILKACH

SIEDZĘ DZIŚ NA SZPILKACH

Szymek uczy sie Japońskiego i koreańskiego

Nie wiem co będzie, mam ucisk w brzuchu, nie ukrywam że i strach. Od rana jestem poddenerwowana. Może to decyzja którą podjęłam, a może i jest to spowodowane tym, że chce być dobra, ale muszę jednocześnie być twarda i silna.

Dziś Szymek miał rano pobranie krwi. Minął miesiąc i jeden tydzień od ostatniego pobrania. Jest dużo lepiej, ale nerwy buzują… nadzieja tli. Tyle modlitw, tyle starań… Chciałabym, aby mój syn był zdrowy, będzie mi wtedy łatwiej walczyć o siebie i godne życie dla dzieci. Nie jest dobrze… wiele się złego dzieje i sporo komplikuje, burząc bezpieczeństwo i plany mojego, mojej rodziny spokojnego życia. To wszystko odbija się na Szymku, boję się o niego… Miał już puls na poziomie 88, ale od trzech dni znów powyżej setki. Wiem, że widzi wszystko, martwi się teraz o mnie. Mam mnóstwo problemów i nie mam jak odpocząć, przez to również moja fotorelacja z Dnia Kobiet – leży… Muszę się podnieść, znów bo często mnie przewracają… Mam ustalone rozwiązanie mojej rodzinnej sytuacji, ale ciągle walczę ze swoją wielką dobrocią, która miesza mi w głowie. Nikt się ze mną nie liczy a ja mam wątpliwości jak postąpić. W tym momencie nie powinnam…

Modlitwy o to, aby syn przybierał na wadze mają swój odzew, tyje. Jest to niesamowite z jaką szybkością się to dzieje. Nieprawdopodobne! Waży już 28,5 w piżamie, rano. Wczoraj pod koniec dnia ważył 29 kg. Umówiliśmy się z Szymkiem, że jak będzie ważył 29 kg z rana w piżamie będę płakać ze szczęścia!

Dziś o godzinie 16 tej, ewentualnie może o 14 tej, będę już wszystko wiedzieć, jak jest z syna zdrowiem.

Zaraz biorę różaniec w dłonie, wiem że to pomaga.

 

Szymuś uczy się języka japońskiego i od kilku dni koreańskiego, sam. Uwielbia te języki i trudno go powstrzymać. Potrafi siedzieć kilka godzin nad tymi książkami i pisać te dziwne, skomplikowane znaki. Cieszę się, że języki obce są jego pasją, zmobilizuje mnie to do większych starań zorganizowania dla nas wyjazdów w tam te rejony. A skoro takie marzenia powstaną będzie i cel i motywacja, aby silniej w tym działać.

 

Trzymajcie kciuki za dzisiejsze wyniki krwi Szymka. Osoby wierzące proszę o krótką modlitwę w tej intencji.

Wczoraj wieczorem dostałam smsa od osoby, która zna moją sytuacje rodzinną. Była to osoba z rekolekcji na których miałam przyjemność uczestniczyć kilka miesięcy temu, a które bardzo pomogły mi się podnieść.

Przekazuje go dalej z nadzieją, że innym błądzącym i cierpiącym pomogę. Moim marzeniem jest, aby mój mąż kiedyś wziął w rękę taki różaniec i choć go potrzymał.

„Gdy nosisz różaniec, szatana boli głowa. Kiedy używasz go, on upada. Kiedy widzi on jak się modlisz, mdleje. Módlmy się na różańcu w każdym czasie, a on będzie omdlewał.”

 

 

 

 

3 comments

  1. Długo się napisałam i co….. your email address will not be published…
    Teraz napiszę w skrócie to, co napisałaś w ostatnim zdaniu – popieram w pełni.
    A w naszym życiu nic nie dzieje się przypadkiem.

  2. To prawda co piszesz, potwierdzam „Gdy nosisz różaniec, szatana boli głowa. Kiedy używasz go, on upada. Kiedy widzi on jak się modlisz, mdleje. Módlmy się na różańcu w każdym czasie, a on będzie omdlewał.” Mało tego robi wszystko, żebyś w trudnych momentach Twojego życia, przy nawarstwianiu się problemów – odeszła od Boga i szła w ciemną stronę za nim. Jeśli się nie poddasz – ostatecznie zwyciężysz i zwycięży dobro i wtedy szatan nie będzię śmiał zbliżyć się do Ciebie. Ale to długa droga….
    A teraz zacytuję piękny tekst z książki ks Jana Kaczkowskiego „Życie na pełnej petardzie”:
    „Na początku Biblii mamy symboliczny obraz: widzimy, jak szatan, ojciec kłamstwa, idzie do Ewy i pyta ją:czy to prawda, że Bóg zakazał Wam jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu? Ewa robi podstawowy błąd, wchodzi w dialog ze złem. Chcąc bronić Boga mówi: To nieprawda, możemy jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu, tylko z jednego, drzewa poznania dobra iz ła, nie. Dodaje od siebie, co jest charakterystyczne w kontakcie ze złem – „a nawet go dotykać”. Bóg w tym obrazie niczego o dotykaniu nie mówił. To ona chciała wypaść wiarygodniej. Ot, taka niewinna nieścisłość. Na to symboliczny szatan odpowiada: „Na pewno nie pomrzecie”, co oznacza: „Nie ufajcie Bogu. Bóg jest paskudnym starcem, który siedzi na chmurze i was nienawidzi. Jest dziadem zazdrosnym o własną władzę, o swą boskość. A jak zjecie jabłko, to będziecie tacy jak On. Na pewno nie pomrzecie, Bóg kłamie, bo nie chce waszego dobra”. Jeżeli to przyjmiemy, to cała wiara na nic. Jeżeli przyjmiemy Boga jako bliskiego i w chorobie dostrzeżemy pewną logikę, jeżeli Pan błogosławił mnie i mojej rodzinie, kiedy byłem młody, piękny i bogaty, to nie ma powodu, bym założył, że potem odwróci ode mnie swoją twarz. BO BÓG JEST WIERNY, TO RACZEJ MY BYWAMY NIEWIERNI”…..
    Piękna, bardzo mądra książka, którą każdy powinien przeczytać, zresztą nie tylko tę, pozostałe 2 również, tj. „Szału nie ma-jest rak” oraz „Grunt pod nogami” – prawdopodobnie ostatnia, bo ten niezwykły 39 letni ksiądz walczy z glejakiem i ta walka od lutego jest wyjątkowo trudna.
    Poza tym, kiedyś ksiądz powiedział mi takie słowa „Nawet, jeśli wydaje Ci się, że to, co się dzieje wg Ciebie jest najgorsze – to wg Boga jest najlepsze dla Ciebie”. Ja w to wierzę, nic w życiu nie dzieje się przypadkiem.

    • Tak Marzenko… masz rację, a ja słyszałam, ze jak Bóg chce nas ukarać, to nasyła na nas miłość… i tu powstaje pytanie… jak może miłość być karą? a no może… i czasem jest okropną…. Dziękuje za Twoja wypowiedź i za tak cudne słowa… Pozdrawiam PS> To nauka i droga, zawsze może być przecież gorzej…Ja nie znosiłabym tyle przykrości i poniżenia i nie była bym tak silna jaka jestem gdyby nie Bóg… Bardzo długa drogę wykonałam do niego, zawalczył o mnie i teraz jest mi lżej i podnoszę się mimo iż kładą non stop na łopatki… Podnoszę, bo mam dla kogo… dla czystej pięknej miłości…moich dzieci i Boga…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>