Home / WSZYSTKIE ARTYKUŁY / TA CHOROBA WIDMO NAS WYKOŃCZY! WYNIKI BADAŃ PO MIESIĘCZNYM POBYCIE W SZPITALU

TA CHOROBA WIDMO NAS WYKOŃCZY! WYNIKI BADAŃ PO MIESIĘCZNYM POBYCIE W SZPITALU

IMG_20160102_190624

 

Jestem taka zła! Wkurzona, wnerwiona itp i bezsilna! Tak na prawdę to chyba jestem zła na lekarzy, prawie miesiąc czasu leżymy w szpitalu, Centrum Zdrowia Dziecka – najlepszym szpitalu w Polsce, jeśli chodzi o dzieci i dalej jesteśmy w punkcie wyjścia, nawet gorzej, bo organizm wyniszczony przez antybiotyki.

Od półtora miesiąca, bo najpierw dwa tygodnie w Olsztynie, później tu w Warszawie non stop leciały antybiotyki. Nadal leci jakiś tam antybiotyk o szerokim spektrum działania, z tego co zdążyłam zauważyć to leci tak w razie czego, bo takie są koleje rzeczy. Najpierw leczy się antybiotykowo, bo to z reguły jakaś bakteria, w między czasie te wszystkie prześwietlenia, usg, tomografy itp, a później ewentualne konsultacje onkologiczne, jeśli są jakieś podejrzenia. U nas onkolog nic nie zauważył.

Teraz Szymuś, ma mieć wprowadzone inne badania związane z gruźlicą, bo ten wynik z Olsztyna w zasadzie jest ujemny, ale to nie wszystko. Jeszcze jakieś płyny w płucach itp… nie znam się, ale tak mnie poinformowano. Wiem już, że jeśli całkowicie wykluczą gruźlicę, zajmą się reumatycznymi sprawami, więc pewnie wwalą sterydy a od sterydów mogą robić wysiadkę różne narządy takie jak śledziona, nerki…

Boje się trochę, bo zauważyłam na policzkach i czole malutką wysypkę i usta bardzo są spierzchnięte, tak jakby czerwieńsze, ale nikt nawet nie podejrzewa u niego kawasaki, bo nawet ciśnienia mu nikt nie mierzy od tygodni. Wszystko to jest tak skomplikowane, tak trudne i tak mnie niepokoi, bo boje się kolejnych tygodni.. oby plany badań i podawane leki nie były znów tylko tak w razie czego, bo może coś zaskoczy, jego organizm przez te antybiotyki jest tak już wyniszczony, ze każdy kolejny lek nietrafiony będzie go pomału zabijał… A teraz nas czeka bardzo inwazyjne badanie na gruźlice, nawet Szymkowi o tym nie mówię, nie chcę by już się bał i o tym rozmyślał. Badanie jest w każdym razie bardzo nieprzyjemne! A później kolejno pewnie zaczną go leczyć sterydami, no bo trzeba będzie sprawdzić czy OB i CRP się zmniejsza po podaniu sterydów.  Z tego co pamiętam jeszcze z Olsztyna, jak ordynator reumatologii tłumaczyła studentom przypadki reumatyzmu, wspomniała, że trzeba być naprawdę pewnym na 100 % tej choroby, żeby wprowadzić sterydy, bo to już jest bardzo mocna chemia.

Boję się… boję… a muszę być silna, uśmiechać się, wspierać, umieć nakarmić dobrze. Teraz opracowuję własnie sposób działania z warzywami, bo Szymek nic nie je, a raczej je same suche rzeczy i jest to przede wszystkim pszenica, no ewentualnie piersi w kurczaka. jest jeszcze kilka rzeczy jak mleko, parówki, jogurty, ryż, naleśniki z dżemem i ewentualnie soki i kurczak ale nic po za tym. Po rozmowie dzisiaj z taka fajna doktor, która była na dyżurze, podpowiedziała mi blendowanie owoców z warzywami na bardzo płynny przetwór. Chcę to wprowadzić jako lek, już rozmawiałam z pielęgniarkami, bo co innego ja mama a co innego jak pani pielęgniarka przyniesie i powie że to syrop specjalne lekarstwo, które on musi wypić.

Może to zaskoczy. Najpierw w kieliszku taka dawka. Zblendowne: pomarańcza, banan i szpinak ewentualnie zamiast szpinaku zielona pietruszka. To może będzie pomocne i da siłę mojemu dziecku, by walczyć z tym co się dzieje w jego organizmie. Oglądałam dziś wideo Jerzego Zięby Ukryte Terapie. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego faceta i faktycznie to jest autorytet, bo facet pasjonował się dziedziną lekarską i jak widać jego badania są imponujące a wnioski trafne, bo co innego ma zwalczyć wszelkie infekcje jak nie sam nasz organizm?

I co mi się nasuwa w związku z tym, że powinnam skupić się na jedzeniu mojego syna teraz chyba najbardziej, gdzie tutaj nikt na to nie przykłada żadnego znaczenia, mimo iż jestem na Oddziale pediatrii żywienia i metabolizmu. Dlatego sama muszę już o to zadbać…

Zresztą sami obejrzyjcie tą rozmowę.

Dzisiejsze Szymka wyniki  to: brązem te, które są poniżej lub powyżej normy.

Leukocyty 6,3

Erytrocyty 4,28

Hemoglobina 10,0

Hematokryt 31,2

MCV 72,7

MCH 23,3

MCHC 32,0

EDW 14,6

 

Płytki krwi 560

PCT 0,38

PDW 16,7

MPV 6,7

 

Rozmaz automatyczny

NEU% 34,5 %

NEU 2,2

LYMPH % 54,4%

LYMPH 3,4

MON % 9,7 %

MON 0,6

EOS % 0,9

EOS 0,10

BASO% 0,5 %

BASO 0,0

ODCZYN BIERNACKIEGO (OB) 96  NORMA TO 1-1

UKŁAD KRZEPNIĘCIA KRWI I FIBRYNOLIZA OK

 

BIOCHEMICZNA

GLUKAZA 93

MOCZNIK 12,3

KREATYNINA 0,33

AMINOTRANSFERAZA ASPARAGINOWA 13

AMINOTRANSFERAZA ALANINOWA 9

DEHYDROGENAZA MLECZANOWA (37 STOP C) 118

BIAŁKO C-REAKTYWNE (CRP) 10,00 NORMA DO 0,50

MOCZ – OK

 

 

Zastanawiam się kiedy w końcu ruszy coś z kopyta?

 

Jak widzę pielęgniarkę ze strzykawką na tacy o 20 tej i 8 mej rano, to od razu ciśnienie mi się podwyższa. Dlaczego to tyle trwa!!!!!!!!!!!??????????

Dlaczego moje dziecko mimo, iż żadnej bakterii  nie stwierdzono, zresztą wielokrotnie pobierając posiew, cały czas dostaje antybiotyki?!

 

Ojcze nasz… któryś jest w niebie, Święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja. Jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego, powszedniego daj nam dzisiaj i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen

Proszę pomóż.. Daj mądrość i siłę lekarzom, aby zaczęli mojego syna właściwie i trafnie leczyć… a mojemu synkowi odwagę i cierpliwość, aby mógł to wszystko znieść.

Zaopiekuj się nami…

5 comments

  1. Bardzo Wam wspólczuję to czekanie jest najgorsze a trzeba czekać i szukac jeszcze raz szukac pomocy wszystkiego dobrego i szybkie trafnej diagnozy zyczę bedzie dobrze serdecznie pozdrawiam

  2. Życzę Wam, żebyście jak najszybciej dostali diagnozę. Bo myślę, że to najważniejsze – wtedy będzie wiadomo, z czym walczycie. Trzymam za Was kciuki i myślę o Was ciepło.

    • Oj Karolino… To trudna sprawa, bo kilka czynników wskazuje na ogromny stres dziecka, ale na inne rzeczy też musimy być czujni, żeby tego nie przeoczyć.
      Zauważyłam jako matka i jego obserwator 24 godzinny, że źle się czuje lub coś go boli tylko wtedy gdy jest przygnębiony lub boi się czegoś albo raptownie przestraszy i nie jest to ból wymyślony, w jego organiźmie te rzeczy dzieją się naprawdę. Dziękujemy i pozdrawiam

  3. Bardzo, bardzo Wam współczuję, że musicie przez to wszystko przechodzić :( Również byłabym wściekła na bezsilność lekarzy i pełna obaw o zdrowie dziecka. Straszne to wszystko :( Nawet nie wiem, co napisać. Mam nadzieję, że ten koszmar skończy się jak najszybciej. Zdrowia dla Szymka!!!!!!!!!!

    • No właśnie też na to czekam, ale juz od jutra gdzie indziej, bo jak się okazało przerzucają nas do Instytutu Reumatologii, mi tylko przekazał doktor prowadzący, że od jutra naszym lekarzem będzie profesor Gietka. Świetne podejście… Oddać nas tak poprostu, bo antybiotyki nie działają więc musi to być strona reumatyczna, gdzie żadne wskaźniki reumatoidalne na to nie wskazują! Cudownie, gratuluję, no ale skoro to nie pomaga to może sterydy, chyba z takiego założenia wyszli nie wiem, bo nic nie można znaleźć. Gruźlica raczej wykluczona, bo wynik z Olsztyna ujemny a ta tylko bakteria jest odporna na antybiotyki. Boję się i martwie ale oby to było to. Sam mój synek mówił mi przed chwilą: mama ale ja przecież po tych sterydach źle się czułem, miałem ból zębów, ból głowy, brzucha… Cóż ja mogę synowi powiedzieć, nic jedynie to, że jak będzie coś boleć to powinni to odstawić ale czy tak zrobią? Nawet nie miał czasu syn odpocząć od chemii, zregenerować organizm

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>