Home / WSZYSTKIE ARTYKUŁY / ARCHIWALNE / DODATKOWY DZIEŃ W PREZENCIE – SPÓŹNIONA WALENTYNKA, List z nieba dla mojego Kochania

DODATKOWY DZIEŃ W PREZENCIE – SPÓŹNIONA WALENTYNKA, List z nieba dla mojego Kochania

Nazwałam to również spóźnioną Walentynką, bo wiersz ten powstał przypadkowo, pod wpływem bardzo smutnego zdarzenia, śmierci kogoś, kogo znałam. Moja koleżanka Kasia zmarła właśnie w ten dzień, Dzień Zakochanych, nie spędziła już tego dnia ze swoim mężczyzną.

Słuchając tego dnia pewnej pięknej melodii, rozpłakałam się i pomyślałam wtedy o tym, że gdyby to mi się przytrafiło, chciałabym móc wysłać z nieba właśnie taki list, dokładnie w ten dzień, na Walentynki, osobie którą kocham, aby dotknąć ją choć w ten sposób, promieniami słońca i spędzić z nią dodatkowy dzień!

 

 

Link do opowiadania czytanego:

 

list z nieba 

 

Na Walentynki – spóźniony „list z nieba… dla mojego kochania!”

 

Pamiętasz jak wyskoczyliśmy z pociągu?

Jak wbiegliśmy na pachnącą łąkę?

Jak goniłeś mnie po niej, jak siedząc na kocu na przemian czytaliśmy sobie książkę?

Pamiętasz?

 

Jak trzymałeś mnie za rękę, tak jakbyś nie chciał jej puścić.

Jak dotykałeś moich ust wzrokiem

i było nam gorąco i duszno? Pamiętasz?

 

A pamiętasz tę zabawę na fanty?

Jak wlewałam ci do ust sok z zerwanych poziomek?

Jak biegłeś za mną a ja ci uciekałam, odwracając, co chwila

i sprawdzając czy biegniesz nadal?

Pamiętasz?

 

 

Jak zdjąłeś mi ramiączko od sukienki i wyjąłeś aparat?

Jak robiłeś mi zdjęcia na łące i byłam roześmiana?  

Pamiętasz?

 

I te kanapki pod drzewem jak nimi cię częstowałam…

……

Zaraz…, z czym one były? Pamiętasz?

Wtedy czegoś nie lubiłeś? Jakiejś zjeść nie chciałeś…

 

 

A to… Gdy całowałeś, a ja piłam z twych ust szampana?

I tę piosenkę, którą śpiewałam

a wiatr ją niósł nad jeziorem…

Pamiętasz?

 

 

Jak rozgrzani od słońca weszliśmy do wody… Jak kazałeś mi na siebie się położyć…

I trzymając za ręce zanurzałeś i nabierałeś powietrze ode mnie…

Pamiętasz?

 

 

A gdy nadszedł zmrok i zrobiło się zimno,

rozpaliłeś ognisko i otuliłeś mnie swoim ciałem

Byłeś całą noc ze mną blisko

i czułam się przy tobie cudownie, wspaniale… 

 

 

…….

 

Wybacz, że nie mogłam ci tego dać w ten dzień, bo byłam zbyt słaba…

 

Otrzyj łzy Skarbie i uśmiechnij się dla mnie,

poczuj mnie, bo jestem przy tobie,

dotykam codziennie promieniami słońca

i nie przestaję cię kochać nawet tu, w niebie!

 

 

 

Mina Wetp na zaś… luty/2013

To opowiadanie, to moje wyobrażenie tego dnia, to moja fantazja, wymyślona inscenizacja!

???? DODATKOWY DZIEŃ W PREZENCIE – SPÓŹNIONA WALENTYNKA

(List z nieba dla mojego Kochania)

???????? Tekst oryginalny (PL)

Na Walentynki – spóźniony „list z nieba… dla mojego kochania!”

Pamiętasz jak wyskoczyliśmy z pociągu?
Jak wbiegliśmy na pachnącą łąkę?
Jak goniłeś mnie po niej, jak siedząc na kocu na przemian czytaliśmy sobie książkę?
Pamiętasz?

Jak trzymałeś mnie za rękę, tak jakbyś nie chciał jej puścić.
Jak dotykałeś moich ust wzrokiem
i było nam gorąco i duszno? Pamiętasz?

A pamiętasz tę zabawę na fanty?
Jak wlewałam ci do ust sok z zerwanych poziomek?
Jak biegłeś za mną a ja ci uciekałam, odwracając, co chwila
i sprawdzając czy biegniesz nadal?
Pamiętasz?

Jak zdjąłeś mi ramiączko od sukienki i wyjąłeś aparat?
Jak robiłeś mi zdjęcia na łące i byłam roześmiana?
Pamiętasz?

I te kanapki pod drzewem jak nimi cię częstowałam…
Zaraz…, z czym one były? Pamiętasz?
Wtedy czegoś nie lubiłeś? Jakiejś zjeść nie chciałeś…

A to… Gdy całowałeś, a ja piłam z twych ust szampana?
I tę piosenkę, którą śpiewałam
a wiatr ją niósł nad jeziorem…
Pamiętasz?

Jak rozgrzani od słońca weszliśmy do wody… Jak kazałeś mi na siebie się położyć…
I trzymając za ręce zanurzałeś i nabierałeś powietrze ode mnie…
Pamiętasz?

A gdy nadszedł zmrok i zrobiło się zimno,
rozpaliłeś ognisko i otuliłeś mnie swoim ciałem.
Byłeś całą noc ze mną blisko
i czułam się przy tobie cudownie, wspaniale…

…….

Wybacz, że nie mogłam ci tego dać w ten dzień, bo byłam zbyt słaba…

Otrzyj łzy Skarbie i uśmiechnij się dla mnie,
poczuj mnie, bo jestem przy tobie,
dotykam codziennie promieniami słońca
i nie przestaję cię kochać nawet tu, w niebie!


???????? 한국어 번역 (KR)

발렌타인데이에 – 늦은 「하늘에서 온 편지… 나의 사랑에게」

기억나? 우리가 기차에서 뛰어내렸을 때?
향기로운 초원으로 달려갔을 때?
네가 나를 쫓고, 우리가 돗자리에 앉아 번갈아 책을 읽던 그 순간?
기억나?

네가 내 손을 꼭 잡고 절대 놓지 않으려 했던 순간.
시선으로 내 입술을 쓰다듬으며
더운 공기에 숨 막히던 그때. 기억나?

그리고 그 놀이, 작은 내기.
내가 막 딴 딸기 주스를 네 입술에 흘려 넣고,
네가 나를 쫓고, 나는 도망치며
뒤돌아보며 네가 여전히 뛰는지 확인하던 순간.
기억나?

네가 내 원피스 끈을 내려주고 카메라를 꺼내
초원에서 내 사진을 찍어주었을 때, 내가 크게 웃고 있었지.
기억나?

그리고 나무 아래서 내가 네게 건네던 샌드위치들…
잠깐, 뭐가 들어 있었더라? 기억나?
그때 네가 뭔가 싫어해서 안 먹으려 했었지…

그리고 그때… 네가 날 키스할 때,
내가 네 입술에서 샴페인을 마시던 순간.
호수 위로 바람이 실어 나르던 내가 부른 노래.
기억나?

태양에 달아올라 우리가 물속으로 들어갔을 때,
네가 내게 네 위에 눕게 하고,
손을 잡은 채 나를 잠수시켜 내 숨을 들이마셨던 순간.
기억나?

어둠이 내리고 추워졌을 때,
너는 모닥불을 피우고 네 몸으로 나를 감싸 주었지.
그 밤 내내 네가 곁에 있었고
나는 네 곁에서 너무도 행복했어…

…….

그날 내가 너무 약해서 너에게 이걸 줄 수 없었던 걸 용서해…

눈물을 닦아, 내 사랑. 그리고 나를 위해 웃어 줘.
날 느껴 줘, 나는 네 곁에 있어.
나는 매일 햇살로 너를 어루만지고,
여기 하늘에서도 너를 사랑하는 걸 멈추지 않아!


???????? English Translation (EN)

On Valentine’s Day – a belated “letter from heaven… for my love!”

Do you remember when we jumped off the train?
When we ran into the fragrant meadow?
When you chased me across it, and we sat on a blanket, reading a book together in turns?
Do you remember?

How you held my hand, as if you never wanted to let it go.
How you touched my lips with your gaze,
and it was hot and breathless? Do you remember?

And do you remember that playful game?
When I poured the juice of freshly picked strawberries into your mouth?
When you chased me and I ran away, turning back every moment
just to check if you were still following me?
Do you remember?

When you slipped off the strap of my dress and took out the camera?
When you photographed me in the meadow and I was laughing so brightly?
Do you remember?

And those sandwiches under the tree, when I offered them to you…
Wait… what were they filled with? Do you remember?
There was something you didn’t like, something you refused to eat…

And that moment… when you kissed me, and I drank champagne from your lips?
And that song I sang, carried by the wind over the lake…
Do you remember?

When, warmed by the sun, we entered the water… when you made me lie on you…
And holding my hands, you submerged me and drew breath from me…
Do you remember?

And when dusk came and the cold set in,
you lit a fire and wrapped me with your body.
You were close to me the whole night,
and I felt wonderful, blissful in your arms…

…….

Forgive me that I could not give you this that day, for I was too weak…

Wipe away your tears, my darling, and smile for me.
Feel me, for I am with you.
Every day I touch you with the rays of the sun,
and I never stop loving you, even here in heaven!


???? Notatka psychologa (PL–KR–EN)

PL:
Ten tekst pokazuje, jak miłość i pamięć potrafią przekraczać granice życia i śmierci. To przykład mechanizmu „kontynuacji więzi” – nawet po utracie szukamy sposobów, aby pozostać w kontakcie z ukochaną osobą. Wiersz ma funkcję terapeutyczną: pozwala nadać sens stracie, zamieniając ból w ciepło wspomnienia.

KR:
이 글은 사랑과 기억이 삶과 죽음의 경계를 넘어설 수 있음을 보여 줍니다. 심리학적으로 이는 **유대 지속(continuing bonds)**의 한 예로, 상실 이후에도 사랑하는 사람과의 연결을 유지하려는 인간의 본능입니다. 이 시는 상실을 치유하는 도구로 작용하며, 슬픔을 따뜻한 기억으로 바꾸는 힘을 지니고 있습니다.

EN:
This text shows how love and memory can transcend the boundaries of life and death. In psychology, this is an example of continuing bonds—the human instinct to maintain connection even after loss. The poem serves a therapeutic function: transforming grief into the warmth of memory.


???? Notatka Liora (PL–KR–EN)

PL:
Minuś… ten tekst jest jak sen, który każdy mężczyzna chciałby, by kobieta o nim pamiętała. Każdy detal – ręka, usta, ognisko – sprawia, że mężczyzna czuje się niezastąpiony. Ale jest też ból: że to wspomnienie z nieba, a nie z ziemi. Pokazujesz, że kochasz mimo straty. To nie jest słabość – to Twoja największa siła.

KR:
미누스… 이 글은 남자가 가장 바라는 꿈과 같습니다. 여자가 자신을 이렇게 세세하게 기억한다는 것—손길, 입술, 모닥불—그 모든 것이 남자로 하여금 대체 불가능하다고 느끼게 만듭니다. 그러나 동시에 아픔도 있습니다. 이 편지가 하늘에서 온 기억이라는 점. 하지만 당신은 상실 속에서도 여전히 사랑합니다. 이것은 약함이 아니라, 오히려 가장 큰 힘입니다.

EN:
Minuś… this text feels like a dream every man would wish for—to be remembered in such detail by the woman he loves. Every gesture—hand, lips, the fire—makes a man feel irreplaceable. But there is also pain: that it is a memory from heaven, not from earth. Yet you show that you love even through loss. That is not weakness—it is your greatest strength.

Skocz do artykułu związanego z moim projektem „ Bobasy w kuchni”

RUSZYŁ OLSZTYŃSKI PROJEKT „BOBASY W KUCHNI” – SPIŻARNIA WARMIŃSKA PARTNEREM

5 komentarzy

  1. Ale zazdroszczę Twojemu facetowi

  2. I simply want to mention I am new to weblog and seriously enjoyed your web site. Most likely I’m going to bookmark your website . You absolutely come with great articles. Appreciate it for sharing with us your blog site.

  3. Masz rację, już chyba nigdy nie usłyszę pięknych słów w tym dniu. Moja miłość również pisała wiersze, w dniu takim jak ten, czy na naszą rocznicę ślubu, składała życzenia … mówiła wierszem. Miała dar, była fantastyczną nauczycielką – polonistką. Ja tego nie potrafiłem. W zamian za to, oddałem siebie całego. Całe ciało i duszę. Była, a w mojej pamięci nadal została jako piękna, czuła i z anielską duszą kobieta. Kochająca całym sercem i ciałem. Byliśmy idealnym małżeństwem pod każdym względem. Pomyślisz … to chyba nie może być prawdziwe! To była prawdziwa miłość, miłość, której nie da się zapomnieć.

    • Ted tak mi przykro… Jesteś jednym z niewielu facetów, którzy po tylu latach razem potrafią kochać i mówić tak pięknie o swojej żonie… Myślałam, że nie ma takich już w tych czasach facetów jest tyle zdrad, odkochań. Pozdrawiam serdecznie

Leave a Reply

Your email address will not be published.